Kierowcy, którzy zabili Polkę z córką podczas wyścigu na drodze w Leeds, trafiają do więzienia

Źródło zdjęcia, Materiały rodziny
- Autor, Elizabeth Baines
- Relacja z, sąd koronny w Leeds
- Autor, Andrew Barton
- Relacja z, Yorkshire, Wielka Brytania
- Data publikacji
- Czas czytania: 3 min
Dwóch kierowców, którzy zabili 27-letnią Polkę i jej czteroletnią córkę podczas wyścigu na drodze w centrum angielskiego miasta Leeds, trafiło do więzienia.
Justyna Hulboj i jej córka Lena Czepczor szły do przedszkola chodnikiem przy Scott Hall Road, gdy potrąciło je rozpędzone Audi TT RS. Wypadek miał miejsce 16 stycznia 2023 roku.
W poniedziałek sąd koronny w Leeds ogłosił wyrok: 29-letni Hardeep Bhachu został skazany na 12 lat więzienia, a 37-letni Jasskamal Riyat - na 16 lat.
Sędzia Ray Singh stwierdził, że droga „to nie tor wyścigowy". Powiedział, że „nie sposób zmierzyć" konsekwencji działań skazanych, a śmierć ofiar wywarła „ogromny” wpływ na ich krewnych i przyjaciół.
Bhachu, zamieszkały na Grant Row w miejscowości Adel, przyznał się wcześniej do dwóch zarzutów spowodowania śmierci poprzez niebezpieczną jazdę.
Riyat, mieszkaniec Buckstone Avenue w Moortown, został uznany za winnego przez ławę przysięgłych: wcześniej zaprzeczał brania udziału w wyścigu na drodze.
Prokuratorzy stwierdzili w sądzie, że dwóch nieznanych sobie kierowców na krótko przed wypadkiem przyspieszyło po przejeździe przez skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną na Scott Hall Road.
Mówili, że Audi kierowane przez Bhachu osiągnęło prędkość 143 km na godzinę na terenie, gdzie obowiązywało ograniczenie do 40 mil (64 km) na godzinę. Mężczyzna stracił panowanie nad samochodem, który wjechał na chodnik i potrącił Hulboj i jej córkę.
Sędzia Singh stwierdził, że ofiary „nie robiły nic niewłaściwego” i „po prostu szły do szkoły”.
Zwracając się do oskarżonych, powiedział: „Droga to nie tor wyścigowy. Mocny samochód to nie zaproszenie, by testować jego możliwości na publicznej drodze."
„Konsekwencje jazdy z ekstremalną prędkością mogą być, jak w tym przypadku, nieodwracalne”.
Dodał: „Justyna i Lena powinny były dotrzeć rano do szkoły. Powinny były wrócić do domu. Ich życie powinno było toczyć się dalej."
„Zakończyło się na chodniku, ponieważ dwóch kierowców zdecydowało się na jazdę w sposób, który stawiał prędkość i rywalizację ponad bezpieczeństwo wszystkich wokół”.

Źródło zdjęcia, West Yorkshire Police
Susannah Proctor, adwokatka Bhachu, powiedziała w sądzie, że jej klient jest „normalnym człowiekiem, który popełnił ogromny błąd”.
„Musi żyć ze świadomością rozpaczy, jaką spowodował," mówiła. „Nie miał zamiaru jej spowodować".
Narzeczony Hulboj, Dominik Czepczor, był obecny na rozprawie.
W sądzie odczytano jego oświadczenie, w którym napisał: „Cały mój świat zawalił się w jednej sekundzie. Codziennie czuję ogromną pustkę po ich odejściu."
„Mieliśmy tyle nadziei i marzeń, ale w momencie wszystko się skończyło."
„Marzyłem, by mieć wspaniałą rodzinę. Muszę przyznać, że na chwilę to marzenie się spełniło - ale 16 stycznia [2023 roku] odebrano mi je."
„Pozostały tylko cudowne wspomnienia i nieustanna walka o kolejny dzień, która nie jest łatwa”.
Paul Conroy, śledczy z oddziału ds. poważnych kolizji policji w West Yorkshire, powiedział: „Wskutek działań tych mężczyzn zginęła kobieta i jej mała córka. Wiem, że żaden wyrok nigdy nie zrekompensuje utraty życia."
„Ten wyrok oznacza jednak dla rodziny Justyny i Leny zakończenie długiego procesu karnego".
„Odkąd Bhachu przyznał się do udziału w tym tragicznym incydencie, minęły dwa lata. Wiem, że oczekiwanie na sprawiedliwość było ciężarem [dla bliskich ofiar]. Jestem dziś z nimi myślami."
Przy tłumaczeniu tego artykułu, który oryginalnie był napisany w języku angielskim, użyto narzędzi AI. Dziennikarz BBC sprawdził tłumaczenie przed publikacją. Więcej o tym, jak używamy AI.
Edycja: Joanna Kozłowska








