Oglądasz tekstową wersję strony, która zużywa mniej danych. Zobacz pełną wersję tej strony ze wszystkimi zdjęciami i wideo.
Palenie, rak i AI: najnowsze, ryzykowne przedsięwzięcie Doliny Krzemowej
- Autor, Margaryta Maliukova
- Stanowisko, Monitoring BBC
- Data publikacji
- Czas czytania: 4 min
Jeśli sądziliście, że palenie wyszło już z mody wśród zafascynowanych matchą przedsiębiorców z Doliny Krzemowej, to pomyślcie jeszcze raz.
Przekonani, że sztuczna inteligencja pewnego dnia wyleczy raka, niektórzy biznesmeni z Doliny Krzemowej zaczęli palić. Według amerykańskich mediów część firm technologicznych wprowadziła nawet do biur produkty nikotynowe, aby zwiększyć wydajność. Mimo że palenie przyczynia się do około 30% zgonów z powodu raka w Stanach Zjednoczonych, czołowi menedżerowie branży technologicznej wierzą, że sztuczna inteligencja znajdzie lekarstwo w ciągu dekady.
Onkolodzy są bardziej ostrożni, argumentując, że niemożliwe jest opracowanie jednego leku na setki różnych rodzajów tej choroby. Według ekspertów badania nad rakiem są ograniczone nie tyle mocą obliczeniową, co lukami w naszej wiedzy na temat biologii człowieka, niewystarczającymi zbiorami danych i przeszkodami regulacyjnymi. W ciągu ostatnich 13 lat żaden lek zaprojektowany przez sztuczną inteligencję nie przeszedł wszystkich etapów zatwierdzania w Stanach Zjednoczonych.
'Technologia papierosowa'
Dyrektor ds. technologii w firmie Palantir, Shyam Sankar, po raz pierwszy poinformował o tym trendzie – nazwanym „Cig Tech" („technologia papierosowa") – na początku października, donosi gazeta The Times.
„Wielu badaczy sztucznej inteligencji zaczęło palić, aby zasygnalizować innym naukowcom, jak bardzo w nią wierzą," powiedział. „Wierzę w AI tak bardzo, że sądzę, iż wyleczy ona raka".
Tytoń w dużej mierze wyszedł z mody wśród dbających o zdrowie młodych Amerykanów, ale pionierzy rewolucji sztucznej inteligencji znów do niego wracają, podaje gazeta. Firmy technologiczne zaczęły dostarczać do biur produkty nikotynowe, aby zwiększyć wydajność, dodaje. W zeszłym roku Palantir zainstalował automaty wydające bezpłatne saszetki nikotynowe w swoich biurach w Waszyngtonie.
Palenie pozostaje główną możliwą do uniknięcia przyczyną raka w Stanach Zjednoczonych. Amerykańskie Towarzystwo Onkologiczne podało w zeszłym roku, że co 18. Amerykanin, czyli 18,6 miliona osób, przeszło chorobę nowotworową.
Założyciele firm technologicznych stawiają na sztuczną inteligencję w walce z rakiem
Rene Haas, dyrektor generalny brytyjskiej firmy Arm Holdings zajmującej się projektowaniem układów scalonych, powiedział BBC we wrześniu, że sztuczna inteligencja pomoże znaleźć lekarstwo na raka „jeszcze za naszego życia" poprzez modelowanie złożonych markerów DNA i przyspieszenie procesu odkrywania leków.
Niektórzy dyrektorzy z branży technologicznej są jeszcze bardziej optymistyczni.
Demis Hassabis, laureat Nagrody Nobla i dyrektor generalny Google DeepMind, powiedział w 2025 roku, że lekarstwo może zostać znalezione w ciągu pięciu do dziesięciu lat. Dario Amodei, szef firmy Anthropic, również zasugerował we wrześniu, że rak i wiele innych chorób można wyleczyć w ciągu dekady.
Sam Altman, szef OpenAI, stwierdził w 2025 roku, że dysponując mocą obliczeniową rzędu 10 gigawatów, „sztuczna inteligencja będzie w stanie odkryć, jak wyleczyć raka".
Dlaczego lekarze są sceptyczni
Eksperci medyczni twierdzą, że zwolennicy sztucznej inteligencji nie doceniają złożoności tej choroby, donosi The Guardian.
„Dopóki sztuczna inteligencja nie będzie w stanie samodzielnie myśleć i przeprowadzać eksperymentów na dużą skalę, nie jestem pewna, czy w ciągu najbliższych 10 lat znajdziemy lekarstwo na wszystkie nowotwory lub choroby," powiedziała gazecie Sherene Loi, onkolożka.
Chociaż AI może przyspieszyć proces tworzenia nowych leków, „ktoś faktycznie musi przeprowadzić eksperyment," dodaje Loi.
Emilia Javorsky, lekarka i naukowczyni z Future of Life Institute, powiedziała w marcu, że nawet po 13 latach wspomaganych przez sztuczną inteligencję badań nad lekarstwami, ani jeden lek opracowany przy jej pomocy nie został w pełni zatwierdzony przez amerykańską Federalną Agencję ds. Leków.
Kolejnym wyzwaniem są regulacje prawne, powiedział gazecie neuropatolog Felix Sahm. Nawet gdyby narzędzia oparte na AI zostały uznane za bezpieczne dla pacjentów testowych, w UE brakuje jasnej ścieżki regulacyjnej, która pozwoliłaby na wprowadzenie ich na rynek, dodał.
Odtwarzanie tkanki ludzkiej
Jednym z wyzwań jest fakt, że wiele informacji naukowych pochodzi z testów na zwierzętach, po których muszą nastąpić badania kliniczne z udziałem ludzi. Biotechnologiczny startup o nazwie Vivodyne jest zdeterminowany, by to zmienić przy pomocy modułowych laboratoriów robotycznych, które mogą wyhodować 20 rodzajów ludzkiej tkanki, jak donosi specjalistyczny serwis TechCrunch.
Chodzi o to, by przyspieszyć proces opracowywania leków poprzez lepsze zrozumienie, co będzie skuteczne, zanim poniesie się koszty badań klinicznych, które zazwyczaj sięgają dziesiątek milionów dolarów.
„Bez testów na ludziach, co te modele [AI] zrobią?", pyta Andrei Georgescu, dyrektor generalny i współzałożyciel Vivodyne. „Wyleczą raka u myszy".
Przy tłumaczeniu tego artykułu, który oryginalnie był napisany w języku angielskim, użyto narzędzi AI. Dziennikarz BBC sprawdził tłumaczenie przed publikacją. Więcej o tym, jak używamy AI.
Edycja: Marlena Zagórska