Brytyjczyk Karl Bushby kończy 28-letnią podróż dookoła świata

Brodaty mężczyzna w średnim wieku, w czarnej kurtce i fioletowej koszulce, obejmuje ramieniem starszą kobietę o długich jasnych włosach. Kobieta ma na sobie białą bluzkę. Wokół nich stoją dziennikarze ze smartfonami; na pierwszym planie widać fragment kamery. W tle szereg niskich ceglanych domów.
Podpis zdjęcia, Karl Bushby dotarł do domu matki, Angeli, po 28 latach podróży
    • Autor, Kevin Shoesmith
    • Relacja z, Hull, Yorkshire, Wielka Brytania
  • Data publikacji
  • Czas czytania: 4 min

Brytyjski podróżnik Karl Bushby zakończył 28-letnią wyprawę z Ameryki Południowej do rodzinnego miasta Hull na północy Anglii. Po pokonaniu 50 tys. kilometrów dotarł do domu matki, Angeli.

Bushby, były żołnierz wojsk powietrznodesantowych, rozpoczął podróż w listopadzie 1998 roku w Punta Arenas w Chile. Wyruszył pieszo do Wielkiej Brytanii, przestrzegając dwóch narzuconych sobie zasad: nie wolno było mu korzystać z transportu ani odwiedzać rodzinnego kraju przed końcem wędrówki.

Nim Bushby dotarł do mety, powitał go tłum zebrany w centrum Hull.

U drzwi wejściowych powiedział: „Dobrze być w domu. To nierealne uczucie”.

Mapa przedstawia trasę 28-letniej podróży Karla Bushby'ego dookoła świata. Podróż rozpoczęła się w Punta Arenas w Chile w listopadzie 1998 roku i zakończyła w Hull na północy Anglii w listopadzie 2026 roku. Trasa biegnie na północ przez Amerykę Południową i Północną, a następnie przez Cieśninę Beringa do Rosji. Dalej biegnie na zachód przez Azję i Europę, a następnie przez kanał La Manche i Wielką Brytanię. Liczbą 1 zaznaczono start trasy, a liczbą 5 - jej ostateczny cel. Liczbami 2, 3 i 4 zaznaczono kluczowe etapy podróży: przekroczenie przez Bushby'ego Cieśniny Beringa w marcu 2006 roku; przekroczenie wpław Morza Kaspijskiego w październiku 2024 roku i przepłynięcie kanału La Manche w październiku 2026 roku. Wstawki zawierają szczegółowe mapy obszarów wokół Cieśniny Beringa i Morza Kaspijskiego oraz końcowego etapu trasy z Dover do Hull. Źródło: Karl Bushby

Podczas podróży Bushby odwiedził cztery kontynenty. Przeprawiał się przez gęstą dżunglę oddzielającą Kolumbię od Panamy. Przepłynął też zamarzniętą Cieśninę Beringa, Morze Kaspijskie i kanał La Manche.

„Zawieszam buty na kołku," powiedział dziennikarzom po powitaniu z matką.

Matka Bushby'ego, Angela, czekała na niego w domu w dzielnicy Sutton Park, gdzie się wychował.

Gdy Bushby dotarł do celu, wydawało się, że brakuje mu słów. Chwilę później powiedział BBC: „To nierealne uczucie. To koniec 28-letniej podróży”.

„Gdzie się podziewałeś?", zapytała go matka, która nie widziała go od dziesięciu lat.

„Dobrze, że jest w domu," powiedziała później mediom. „Czuję ulgę.”

Bushby powiedział, że „wciąż dociera do niego", że wrócił do bliskich. Dodał, że ma w głowie „jeden wielki mglisty chaos”.

Na pytanie o dalsze plany odpowiedział: „Mam historię do opowiedzenia”.

Bushby ma pracować nad dokumentem o swojej podróży z uznanym niemieckim filmowcem Wernerem Herzogiem. Oprócz tego pisze drugą książkę o swoich doświadczeniach.

Przyznał, że nie spodziewał się takiego powrotu do domu. W centrum miasta powitał go tłum i burmistrzyni Maria Coward.

„Jestem pewien, że nigdy wcześniej nie było takiego powitania. To szaleństwo. Ogromnie wam dziękuję," powiedział im Bushby.

„W powrocie pomógł mi największy zespół - mieszkańcy Ziemi," dodał.

W niedzielę, gdy Bushby przekraczał pobliski most Humber, powitał go jego ojciec, bracia, 36-letni syn Adam i 12-letnia wnuczka, której nigdy wcześniej nie poznał.

„To było niesamowite," wspominał podróżnik.

Karl Bushby w kurtce z kapturem. Jego ubrania, brodę i brwi pokrywa śnieg i odłamki lodu.
Podpis zdjęcia, Karl Bushby przekroczył w 2006 roku Cieśninę Beringa

Bushby przyznał, że może upłynąć trochę czasu, nim przyzwyczai się do nowego życia. Powiedział, że spodziewa się trudnych dni i tygodni.

„Zniknie wszystko z tego, kim jestem i co o sobie wiem," powiedział. „To będzie problem. Czeka mnie stary dobry kryzys tożsamości."

„Jak mówi stare przysłowie: od człowieka, który nie może spełnić swoich marzeń, w gorszej sytuacji jest tylko człowiek, który je spełnił... bo co dalej?"

Bushby mówił wcześniej, że zawsze kusiły go dalekie wyprawy. W podróż dookoła świata wyruszył po rozpadzie małżeństwa, gdy jego żona i syn przeprowadzili się do Irlandii Północnej.

Mężczyzna w ciemnej piance wychodzi z morza na kamienistą plażę, na której stoi pięć innych osób. Na drugim planie podnóże białych klifów Dover.
Podpis zdjęcia, Bushby kończy przeprawę przez kanał La Manche na plaży blisko Dover

Bushby mówi, że spędził w drodze jedynie 15 z minionych 28 lat. Opóźnienia wynikały m.in. z oczekiwania na wizy, światowego kryzysu gospodarczego z 2007 r. i pandemii Covid-19.

Podróżnik zatrzymywał się często w Meksyku, gdzie koszty utrzymania są stosunkowo niskie.

Zgodnie z przyjętymi zasadami nie mógł wracać do Wielkiej Brytanii na spotkania z rodziną.

Od czasu do czasu widywał się z synem i rozwiedzionymi rodzicami w innych krajach.

Bushby mówi, że wyruszył w drogę „z plecakiem i bez grosza przy duszy”. Często korzystał z darowizn; czasami jadł też porzucone przy drodze jedzenie.

Później pozyskał sponsorów i podpisał umowę na książkę i film dokumentalny o podróży.

Przy tłumaczeniu tego artykułu, który oryginalnie był napisany w języku angielskim, użyto narzędzi AI. Dziennikarz BBC sprawdził tłumaczenie przed publikacją. Więcej o tym, jak używamy AI.

Edycja: Joanna Kozłowska