Oglądasz tekstową wersję strony, która zużywa mniej danych. Zobacz pełną wersję tej strony ze wszystkimi zdjęciami i wideo.
Czym są wybory uzupełniające w USA? Prosty przewodnik
- Autor, James FitzGerald
- Data publikacji
- Czas czytania: 3 min
Do wyborów uzupełniających w USA pozostał zaledwie jeden dzień. Głosowanie może mieć decydujący wpływ na resztę kadencji Donalda Trumpa.
Czym są wybory uzupełniające?
We wtorek 3 listopada Amerykanie wybiorą deputowanych do Kongresu, który składa się z dwóch izb – Senatu i Izby Reprezentantów.
Wybory do Kongresu odbywają się co dwa lata. Jeśli przypadną w połowie czteroletniej kadencji prezydenta, są nazywane wyborami uzupełniającymi.
Kluczowym zadaniem Kongresu jest tworzenie i uchwalanie praw federalnych, obowiązujących w całych Stanach Zjednoczonych.
Wtorkowe wybory zadecydują, która partia - republikanie Trumpa czy opozycyjni demokraci - będzie sprawować kontrolę nad Kongresem. Od tego zależy, jak łatwo będzie prezydentowi realizować dalsze plany.
Wyniki będą też miarą zadowolenia Amerykanów z działań Trumpa.
Kogo wybiorą Amerykanie?
Wybory obejmują wszystkie 435 mandatów w Izbie Reprezentantów. Deputowani do izby niższej Kongresu, w której są zwykle przedstawiane i omawiane projekty ustaw, są wybierani na dwuletnią kadencję.
Do obsadzenia będzie również 35 ze 100 mandatów w izbie wyższej, Senacie. Jej członkowie są wybierani na sześć lat. Senat zatwierdza lub blokuje projekty ustaw, za którymi zagłosowała Izba Reprezentantów.
Tego samego dnia w większości USA odbędą się też wybory stanowe. Wśród najbardziej emocjonujących będą wyścigi o fotel gubernatora Kalifornii, Florydy, Georgii i Michigan.
Jakie są kluczowe kwestie?
Wielu amerykańskich wyborców martwi się o gospodarkę - w tym wysokie ceny paliwa, żywności, mieszkań i opieki zdrowotnej.
Inflacja utrzymuje się powyżej celu wyznaczonego przez amerykańską Rezerwę Federalną - odpowiednik banku centralnego. Jedną z przyczyn jest wojna z Iranem, którą rozpoczęły w lutym USA i Izrael.
Według demokratów do wzrostu cen przyczynił się też program taryf handlowych Trumpa.
Kolejnym kluczowym problemem jest imigracja. Trump zaostrzył ochronę granic i zarządził szeroko zakrojone - i kontrowersyjne - działania służb wobec nielegalnych migrantów. Według republikanów zrealizował tym samym ważną obietnicę wyborczą z 2024 roku.
W ostatnich miesiącach nasilały się też obawy o sztuczną inteligencję. Choć wysocy rangą politycy obu partii nawołują do regulacji sektora, Trump sprzeciwiał się do tej pory temu pomysłowi.
Co jest stawką?
Kongres stanowi w USA jedną z trzech gałęzi władzy, obok prezydenta i sądownictwa. Partia, która go kontroluje, ma dużą zdolność kształtowania ustawodawstwa.
Republikanie mają dziś niewielką większość zarówno w Izbie Reprezentantów, jak i w Senacie. W izbie niższej dysponują 218 mandatami - minimalną liczbą potrzebną do sprawowania kontroli. Partię Trumpa popiera też jeden niezależny deputowany.
W Senacie jest obecnie 53 republikanów. Do zdobycia większości koniecznych jest 51 mandatów. Jeśli obie partie zdobędą po 50 miejsc, ewentualny remis w głosowaniu przełamuje wiceprezydent - obecnie republikanin.
Jeśli demokraci uzyskają kontrolę nad co najmniej jedną izbą, będą mogli przedstawiać w Kongresie własne ustawy.
Kto może wygrać?
W przeszłości amerykańscy wyborcy mieli tendencję do głosowania przeciw partii prezydenta.
Ostatnie sondaże wskazują na niskie poparcie dla Trumpa. Według serwisu Silver Bulletin na początku drugiej kadencji prezydenta popierało nieco ponad 50% respondentów.
Jednak na początku października deklarowane poparcie wynosiło około 37%. Jednocześnie 61% respondentów postrzegało Trumpa negatywnie.
Nie o każdy mandat toczy się wyrównany wyścig. Niektóre od lat przypadają demokratom lub republikanom.
CBS News - amerykański partner medialny BBC - wskazuje dziesięć wyścigów o miejsca w Senacie i 42 o miejsca w Izbie Reprezentantów, które mogą być szczególnie ważne dla amerykańskiej polityki. Są wśród nich wybory senatorów w stanach Iowa i New Hampshire oraz wybory do izby niższej w Arizonie i Ohio.
Tegoroczne głosowanie jest stosunkowo nieprzewidywalne: przyczyną jest spór między demokratami a republikanami o sposób wyznaczania okręgów wyborczych do Izby Reprezentantów.
Republikanie próbowali uzyskać przewagę, tworząc w niektórych stanach korzystniejsze dla siebie mapy wyborcze. Demokraci poszli w ich ślady.
Co to oznacza dla Trumpa?
Jeśli demokraci wygrają wybory do Izby Reprezentantów lub Senatu, Trump będzie miał trudności z przeforsowaniem w Kongresie jakichkolwiek ustaw.
Może to zablokować jego reformy wewnątrz kraju - choć prezydent znajdował w przeszłości sposoby na ominięcie Kongresu, w tym własnej partii.
Jeśli demokraci przejmą obie izby, mogą powołać komisje badające aspekty prezydentury Trumpa. Przedmiotem dochodzenia mogłyby stać się m.in. oskarżenia o korupcję, budowa w Białym Domu nowej sali balowej i działania służb imigracyjnych.
Wewnątrz Partii Demokratycznej toczy się również debata w sprawie ewentualnego impeachmentu Trumpa. Wszczęcie procesu oznaczałoby postawienie prezydentowi zarzutów przed Kongresem, nie przed sądem.
Jeśli kontrolę nad obiema izbami utrzymają republikanie, Trump będzie mógł bez większych przeszkód realizować swoje plany do końca kadencji.
Czego możemy spodziewać się przed wyborami prezydenckimi?
Niezależnie od wyniku wtorkowych wyborów komentatorzy wykorzystają je zapewne, by wydać werdykt w sprawie dotychczasowych rządów Trumpa i kierunku, w jakim zmierza kraj.
Kolejne wybory prezydenckie odbędą się w USA w 2028 roku. Nie weźmie w nich udziału Trump, który nie może ubiegać się o trzecią kadencję.
Po wtorkowych wyborach możemy spodziewać się narastających spekulacji o tym, kto może zostać kandydatem republikanów - i z którym demokratą się zmierzy.
Dodatkowy reportaż: Deirdre Finnerty
Przy tłumaczeniu tego artykułu, który oryginalnie był napisany w języku angielskim, użyto narzędzi AI. Dziennikarz BBC sprawdził tłumaczenie przed publikacją. Więcej o tym, jak używamy AI.
Edycja: Joanna Kozłowska